Chiny

Chińscy złodzieje kradną aparaty i boczek

12 listopada 2012
Chiny, przestępczość w Chinach, kradzieże w Chinach, policja w Chinach, Martyna Skura

Chińscy złodzieje zabrali z naszego mieszkania 2 aparaty fotograficzne i …. Boczek z lodówki.

Stało się to dokładnie 2 tygodnie temu, ale do tej pory jakoś nie chciało mi się o tym wspominać.

Żadnych śladów włamania nie zauważyliśmy. Dopiero, gdy zacząłem gotować obiad okazało się, że brakuje boczku i mielonki w lodówce. A byłam pewna, że dzień wcześniej zostawiłam całe opakowanie. Podejrzany został więc Clint, ponieważ on siedział do późna w nocy.

Po wstępnym moim przesłuchani, okazało się, że to nie on. No i konsternacja…. No bo przecież żadne z nas tego nie zjadło. I na początku nie przychodzi Ci w ogóle do głowy, że ktoś mógł być w Twoim mieszkaniu. Ale okazało się, niestety, że zniknęły też aparaty fotograficzne. Shit!! Wtf!!??

Przeszukaliśmy całe mieszkanie (nie jest duże, może 40m2) i nic. Jedyne logiczne wyjaśnienie, to że ktoś tu był. Zadzwoniliśmy do szkoły, aby oni powiadomili policję. Wiedząc już z doświadczenia, że chińska policja nie włada angielskim nawet w stopniu podstawowym. Przyjechali ludzie ze szkoły, wezwali policje.

Przyjechał policja. Panowie przyjechali wypełnić służbowy obowiązek. Zadawali serie pytań, włącznie z: „Może komuś pożyczyliście te aparaty?” albo ”Może ktoś sam je sobie pożyczył?”. Spisali zeznania, telefonem komórkowym zrobili zdjęcia gdzie aparaty leżały wcześniej i tyle. Zabrali taśmy z monitoringu (przy wejściu na nasze osiedle jest pokój strażników; na osiedlu jest zainstalowany monitoring) i mają 15 dni na zapoznanie się z nimi. I to by było na tyle. Panowie policjanci spełnili obowiązek Chińskiej Republik Ludowej.

Tego samego dnia szkoła wymieniła nam zamki w drzwiach.

Ostatnio popularne są teorie spisku, zatem ja się też w pewne pobawię:

Fakty:

– mieszkamy na 4-tym piętrze (wg polskiego systemu na 3, bo tu parter to 1-wsze piętro)

– żaden zamek, czy to w drzwiach czy w oknach nie został wyłamany lub zniszczony

– zamek w drzwiach jest solidny a drzwi są antywłamaniowe

– zamki w oknach to już inna historia; to nawet nie zamek a zasuwka; raczej da się ją otworzyć z zewnątrz jak się mocniej odegnie okno; to nie takie plastiki jak w Polsce

– zniknęły tylko aparaty, boczek i mielonka; nie zabrali laptopów i gotówki

– budynek jest duży a z nim połączony jest hotel, w którym po za licznymi gośćmi jest również dużo pracowników

– każdy na ulicy wie, że mieszkają tu obcokrajowcy; niestety my nie znamy każdego na ulicy a każdy Chińczyk wygląda tak samo, więc nie poznalibyśmy czy to ktoś obcy czy nasz sąsiad

Teorie:

  1. Drzwiami. Ktoś miał klucz i otworzył drzwi.
    1. Kto? Klucze miał właściciel. Poprzedni lokator co prawda oddał klucze, ale nie wiadomo czy nie miał zapasowych. Zamki nie zostały zmienione pryz zmianie lokatorów.
    2. Jak nie drzwiami to oknem.
      1. Kto? Nasz balkon sąsiaduje tylko z jednym mieszkaniem, w którym mieszka kilka dziewczyn. Wygląda na to, że wspólnie wynajmują mieszkanie. Widzą nas codziennie, znają nasz rozkład dnia.
      2. Ale 1: wszystkie okna zastaliśmy pozamykane. Ale jak już napisałam to nie problem je otworzyć.
      3. Ale 2: Z podwórka byłoby widać, że ktoś przechodzi z balkonu na balkon. Co prawda panowie strażnicy nie wyglądają na ciężko pracujących i „akurat” mogli tego nie zauważyć
      4. Ale 3: Na żadnym z okien i parapetów nie ma śladów palców ani butów. Przecież nie wlecieli?
      5. Teoria moich znajomych: „Chiński wywiad zabrał aparat i przy okazji wyżarł wszystko z
        lodówki. Komputera nie zabrali, bo i tak mają podgląd ;)”

Na żadną z tych teorii nie mamy dowodów. To raczej tylko domysły i logiczne myślenie. I to nurtujące pytanie: Dlaczego ktoś zabrał boczek i mielonkę?!

Może właśnie podczas XVIII zjazdu Partii delegaci zajadają się boczkiem?

O Boże, to wygląda jak „Teoria spisku” i „CSI” w jednym! Prawie jak w Polsce w obecnym czasie 😉

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.