Chiny Praca za granicą

Chiny dla początkujacych, czyli jak wyjechać do pracy do Chin cz.5 – szkoła

29 października 2014
Klasa 6. Jedna z moich ulubionych.

To już ostatni post z cyklu „Chiny dla początkujących”. Ostatni dotyczył pierwszych dni po przyjeździe do Chin. Mam nadzieję, że przydały sie dotychczasowe wskazówki. Pozostało tylko kilka wskazówek i rzeczy wartych uwagi.

Meldunek

To bardzo ważny aspekt legalnego pobytu w Chinach. jeśli Wasza szkołą miała już wcześniej obcokrajowców, to będzie wiedziała co i kiedy zrobić. Zabierze Was na badania medyczne, na komisariat i załatwi wszystkie inne dokumenty aby na koniec zabrać Was do urzędu rejestrującego obcokrajowców. Po 7 dniach po wizycie w tym urzędzie otrzymacie kolejną naklejkę (pierwsza to wiza Z) w Waszym paszporcie „resident permit”. I to jest przepustka do podróży po Chinach i za granice. Fajne jest to, że mając pozwolenie na pobyt możecie wyjeżdżać po za Chiny bez potrzeby wyrabiania sobie wizy na nowa, macie nieograniczoną liczbę wjazdów. Nie zawsze jest tak przy innych rodzajach wiz. Pamiętajcie tylko, żeby załatwić to w przeciągu 30 dni od przyjazdu do Chin. Inaczej czeka Was chodzenie po urzędach, policji, i długie oczekiwanie na meldunek. Szkoła będzie musiałą zapąłcić karę (pamiętajcie! szkoła, nie Wy). Zatem pamiętajcie, aby to przypilnować.

Praca w szkole

W zależności od szkoły do jakiej traficie – publiczna czy prywatna Wasze klasy będą liczyć od 35 (szkoły prywatne) do 50 (szkoły publiczne) uczniów. Tym samym jednak w szkołach publicznych pracuje się mniej godzin niż w szkole prywatnej, co wiąże się tez z niższymi zarobkami. Warto to wziąć pod uwagę wybierając szkołę jeszcze na etapie poszukiwań i podpisywania kontraktu.

Szkoły prywatne są na ogół lepiej wyposażone w materiały i pomoce naukowe. W naszej szkole otrzymaliśmy służbowe laptopy, biuro tylko dla obcokrajowców. Szkoły prywatne mogą wymagać dodatkowych tzw. office hours. Może to brzmieć zniechęcająco, ale umówmy się, że i tak należy poświęcić trochę czasu na planowanie lekcji, sprawdzanie prac domowych czy klasówek. Zatem w sole i tak spędzimy kilak dodatkowych godzin w tygodniu.

Nasza szkoła zapewniła nam również asystentki, które pomagały nam w wielu sprawach od pomocy z dyscypliną w klasie, przez materiały, oprowadzanie po szkole, poznawaniu nauczycieli i pomoc w tłumaczeniu, po poznawani miasta i oficjalnie dokumenty, pozwolenia na pracę, meldunek na komisariacie itp. warto zapytać o to jeszcze na etapie poszukiwań pracy i rozmów ze szkołami. Wydaje się, że jest to dość banalne, ale pamiętam po sobie, że na początku byłam dość zagubiona, nie wiedziałam co i gdzie załatwić, a taka asystentka okazała się bardzo pomocna w zaaklimatyzowaniu się. Ponad to jest to sposób na poznanie Chińczyków i ich kultury bliżej, od podszewki.

Qin - moja asystentka w szkole w Chinach

Qin – moja asystentka w szkole w Chinach

Uczniowie

Gdy podczas TRAMPEK zapytałam się o pierwszą myśl jaką słuchaczki miały na temat chińskich uczniów, usłyszałam „zdyscyplinowane”. jest to jeden z największych stereotypów na ich temat. To są dokładnie takie same dzieci i młodzież, z tymi samymi hormonami.

Z uczniami ze szkoły letniej w Yangshuo, Chiny.

Z uczniami ze szkoły letniej w Yangshuo, Chiny.

Klasa 6. jedna z moich ulubionych. Zawsze lubiłam lekcje z nimi i się na nie cieszyłam.

Klasa 6. jedna z moich ulubionych. Zawsze lubiłam lekcje z nimi i się na nie cieszyłam.

Dodatkowa praca

Podczas poszukiwań pracy jeszcze przez internet, czasem może dopaść nas zrezygnowanie jeśli przez jakiś czas nikt nie będzie Wam odpowiadał. Jednak będąc już na miejscu nie ma z tym żadnego problemu. Ja byłam zaczepiana na ulicy i pytana czy nie chcę dodatkowej pracy w szkole językowej. Mówiłam, że nie jestem native speakerem: „Ale to nie szkodzi. Rodzice i tak się nie poznają. Powiesz, że jesteś z Ameryki”. Zatem w jednej ze szkół robiłam za Amerykankę z Nowego jorku. Dobrze, że tam byłam to przynajmniej mogłam opowiadać o tym miejscu. Ale kiedyś jedna z mam spytała się ile kosztuje mieszkanie w moim kraju „hmmmm…. to zależy” odpowiedziałam.

Wieść szybko się roznosi i wiele szkół w okolicy szybko się dowie, że są w pobliżu jacyś obcokrajowcy i mogą dzwonić do Waszej szkoły i pytać się czy nie przyszlibyście raz w tygodniu poprowadzić jakiś lekcji dla ich uczniów. Nasza szkoła w takich sytuacjach była bardzo pomocna przy negocjacjach stawki i transportu dla nas, tak abyśmy nie stracili.

Dodatkowa praca to dobra metoda na zaoszczędzenie pieniędzy na podróże.

Życie towarzyskie

W dużych miastach nie będziecie mieli problemów ze znalezieniem innych obcokrajowcami. Zawsze jest jakiś uniwerek, lokal popularny wśród expatów, inne szkoły, które zatrudniają nauczycieli. Szczególnie doceniałam to podczas małych i większych kryzysów podczas pobytu w Chinach, świętami bez rodziny, gdy tęskni się za domem, zachodnim jedzeniem i ma się dość tych różnic kulturowych. To oczywiście mija, ale zawsze dobrze mieć w kimś wsparcie i zrozumienie.

Nasz polscy znajomi w Chinach. Polacy są wszędzie.

Nasz polscy znajomi w Chinach. Polacy są wszędzie.

Będąc już w Chinach poradzicie sobie. Na początku może być trudno, ale sami dojdziecie do tego co, gdzie i jak załatwiać i podróżować.

Powodzenia i udanej zabawy! Zawsze możecie do mnie napisać w razie pytań/problemów.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply