Chiny

Gnijąca panna młoda po chińsku

6 marca 2013

Chiny mnie już chyba niczym nie zaskoczą!

Czterech mężczyzn zostało skazanych na kare wiezienia, za odkopanie zwłok młodych kobiet i wydawanie ich za mąż!

Ale o co come on?!

W Chinach najważniejsza jest rodzina, to podstawowa jednostka społeczna  Człowiek jako jednostka się nie liczy. Zatem w życiu Chińczyka/Chinki najważniejsze założyć rodzinę.

Ale co jeśli młody człowiek nieszczęśliwie umrze przed ślubem? Otóż Chińczycy znaleźli na to rozwiązanie. Kilku panów odkopywało zwłoki młodych kobiet, myło je, przygotowywało po czym sprzedawało na czarnym rynku. Skąd ten pomysł? Uważa się, że na żyjącej jeszcze rodzinę zmarłego spadnie wielkie nieszczęście, jeśli młodzieniec umrze jako kawaler. Ciało młody mężczyzna brało pośmiertny ślub ze swoja “nowa” żoną (ciałem kobiety). Po czym obydwa ciała są razem chowane w ziemi. Im ciało “świeższe” tym droższe. Dla ubogich rodzin pozostają zwłoki bardzo nadgryzione zębem czasu, lub nawet szkielet, który trzeba związać drutem.

Mężczyźni trudniacy się fachem “poszukiwania” panien młodych zarobiło przez 10 lat 120 tys złotych.

Tradycja “ghost marriges” sięga XVII wieku. Przewodniczacy Mao, po przejęciu władzy w 1949, próbował zabronić tego rytuału. Jednak tradycja ta przetrwała do dziś w niektórych prowincjach: Shaanxi, Shanxi, Henan, Hebei and Guangdong.

Źródło: the Guardian 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.