Polska

Czerwony wehikuł Gosi wyjechał zza zakrętu i mknął w moja stronę kocimi łbami pod zapomniany przez Boga dworzec PKP w Kamieńcu Ząbkowskim. A następnego dnia siedzieliśmy już w samochodzie wyruszając ...

Wszystko działo się bardzo szybko. Szum wiatru zniekształcał głos. Zimne powietrze wleciało w mój kaptur i postawiło mnie do i wszystkie małe włoski na moim ciele do pionu. Patrzyłam się ...