Wymówki moich uczniów w Gruzji

Martyna SKura

Wulkan energii! Z wykształcenia inżynier, z zawodu menadżerka, z przypadku nauczycielka angielskiego, z zamiłowania podróżniczka i instruktorka nurkowania. Przygoda, outdoor, to moje grupie imię.

Książka "Podróże na własnej skórze" Martyna Skura

Moja książka

"Podróże na własnej skórze"

Podziel się!

Pamiętacie, gdy będąc w szkole, szukało się dobrej wymówki dlaczego nie odrobiło się pracy domowej?

Moi uczniowie pobijają rekordy. Najlepszą wymówką jest: „szuki ara” czyli z gruzińskiego „nie ma prądu”! I to działa. Zimą prąd jest dość często wyłączany. Nawet w jednym z gruzińskich programów kabaretowych aktorzy wykorzystali tę wymówkę.

Kolejną, nie już tak zabawna, jest „byłam/em w mojej wiosce”. Każda gruzińska rodzina po za domem w mieście ma również dom na wsi. Na ogół mieszkają tam rodzice lub dziadkowie, czy jacyś inni krewni. I o dziwo, nauczyciele akceptują tę wymówkę. To tak jakby powiedzieć w Polsce „byłem na działce”.

Poczytaj więcej ciekawych postów!

Napisz do mnie