Książki

Road Trip przez Trzy Ameryki, czyli jak nie polegnąć w walce z kaktusem. Recenzja książki „Przez trzy Ameryki” Tomasza Gorazdowskiego.

8 listopada 2015
przez trzy ameryki, recenzja ksiazki

Road trip to stan umysłu

Po African Road Trip, który odbyłam w marcu i kwietniu 2015 jestem wielką fanką wypraw samochodowych. Road Trip to stan umysłu. To świadomość podróży, niezależności, przemierzania setek kilometrów dziennie. To poczucie, że samochód jest Twoim domem, hotelem, schronieniem, azylem. Kompani podróży, nawet obcy na początku, niedługo mają szansę stać się Twoją rodziną i najlepszymi przyjaciółmi na czas podróży. Nie można być wybrednym, marudzić, nie wspierać się. Road Trip to sztuka kompromisu, akceptacji rzeczywistości i innych ludzi. Oczywiście można być malkontentem, ale to tylko czyni nas nieszczęśliwymi i nic nie rozwiązuje. Trzeba od razy zaznaczyć, że nie wszyscy się do tego nadają.

Gorazdowski_Przez-trzy-Ameryki

30.000 km w 3 miesiące

Podczas naszej wyprawy po Afryce przemierzaliśmy prawie 5.000 km w niecałe 2 tygodnie. To robi wrażenie! Ale przy tym co zrobili Tomasz Gorazdowski i Olgierd to jakiś pikuś.
Przejechali 30.000 km od Alaski po Ziemie Ognistą, przez trzy Ameryki. 3-miesięczna wyprawę Tomek, dziennikarz radiowej Trójki opisał w swojej książce „Przez Trzy Ameryki”. Gdy tylko zobaczyłam tę publikację chciałam ją przeczytać. Nigdy nie jechałam tą trasą, ale road trip to road trip, ma swoje prawa i zasady. Chciałam porównać ich relację z naszą.

Książka składa się z 3 części, tak jak tytuł sugeruje każda opowiada o innym regionie i kontynencie. Napisana lekkim stylem, szybko i łatwo się czyta.

Większość książek czytam w podróży. Tak było również z tą. O bezkresach białej Alaski czytałam będąc na tajskiej plaży. Szczerze mówiąc o tym gdzie byłam wiedziałam tylko podnosząc głowę z nad książki, tak mnie wciągnęła. Innym razem jadąc pociągiem spotkałam się z wszechobecnym spojrzeniem współpodróżujacych PKP po tym jak mało nie spadłam z fotela śmiejąc się do rozpuku, czytając o kolejnych przygodach Tomka i Olka.

Historia tequili, skąd się wzięła nazwa kapeluszy Panama skoro produkowane są zupełnie gdzie indziej, jak wygląda Wielkanoc w Gwatemali, czy kaktus może zaatakować człowieka, i dlaczego Azjaci zdominowali branże hotelową w pewnym amerykańskim regionie? Na te i inne nurtujące ludzkość pytania znajdziecie odpowiedź w tej książce. Radzę wtedy nie popijać żadnych napojów, bo po naszej reakcji możemy kogoś naprzeciwko opluć.

Śledząc dialogi z celnikami, pogranicznikami i policja, przypominały mi się nasze absurdalne dyskusje w Afryce.
Mimo wielu przeciwności spotkanych w podróży, dobry humor ich nie opuszczał.

Wydanie książki, okładka są bardzo staranne, kolorowe, ale nie przyprawiają o oczopląs. Bardzo spodobała mi sie zakładka z ręcznie rysowana mapą ich trasy i najważniejszymi punktami.

W książce znajdziecie zdjęcia z odwiedzonych miejsc, ale moim zdaniem mogłoby ich być dużo więcej. Niektóre rozdziały opatrzone są praktycznymi poradami dla podróżujących. Przyda się to tym, którzy w taką podróż chcą wyruszyć.

Co dalej

Można by się zastanawiać, czy 3 miesiące to wystarczający czas na taką podróż. Codzienne przemieszczanie się, sami w samochodzie, bardzo ograniczony kontakt ze społecznością lokalną. W podróży nie ważny jest cel, ważna jest droga. Dla każdego droga może znaczyć coś innego: ludzie poznani przy okazji, walka ze swoimi słabościami, przeciwstawianie się napotkanym przeszkodom. Sama w swoich podróżach zauważyłam, że czasem wybieram miejsca ciekawe dla mnie kulturowo, chcę poznawać ludzi, ich osobowość, co ich ukształtowało i ich tradycję. Jednak bywa również tak, że chęć przeżycia czegoś nowego, przygody, nowego sportu np. nurkowania jak ostatnio w Egipcie czy kitesurfing na Filipinach są moim priorytetem.

Po tej lekturze sama chcę wskoczyć w samochód i wyruszyć chociaż w część podróży jaką zrobili ci dwaj Polacy. Trzeba będzie tylko znaleźć kogoś z prawem jazdy, bo ja nigdy swojego nie skończyłam, i dobrego kompana za razem. Nie ma nic gorszego niż źle dobrany współtowarzysz podróży. Zatem American Road Trip wskoczył właśnie na moją Bucket List. Tym, którym zawsze marzyła się podróż życia polecam zdecydowanie tę lekturę. Może zainspiruje Was do podróży małych i dużych. Jeśli nie to chociaż „palcem na mapie” przeniesiecie się w tamte regiony i przeżyjecie podróż życia.

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply http://www.favore.pl/ 25 listopada 2015 at 21:16

    Jestem pod głębokim wrażeniem! Bardzo dziękuję za wpis!

  • Leave a Reply