Gruzja

Reforma edukacji

18 października 2011
edukacja w Gruzji, Gruzja, reforma edukacji, Martyna Skura, blog podróżniczy

Najważniejszą reformą jaką przeprowadził Misha, za raz po reformie policji, jest reforma edukacji. Nie dotyczy ona tylko szkolnictwa wyższego, ale również niższych szczeblów edukacji. Podobnie jak środowisko polityczne, szkolnictwo było skorumpowane a dyplomy tutejszych uczelni nierozpoznawalne za granicą (www.kaukaz.pl).

Uczenie się języków obcych Gruzinom wychodzi z różnych skutkiem. Może być tego wiele powodów. My w Europie otoczeni jesteśmy sąsiadami mówiącymi różnymi językami, mamy możliwosć praktyki języka obcego a szczególnie angielskiego. Wyjazd do Europy dla Gruzina to nielada problem, wiąże się z olbrzymią iloscią formalnosci oraz kosztami.

Misza, chcąc zbliżyć się do Zachodu i podniesć poziom życia Gruzinów, jest swiadomy jak ważna jest znajomosć języka angielskiego.

Jednym z jego sztandarowych programów jest program „Teach anf Learn with Georgia”, o którym pisałam w poscie „Misza chce zrobić z Gruzji kraj angielsko – języczny”. Rolą wolontairuszy w ramach tego programu nie jest samodzielne nauczanie angielskiego, ale wspomaganie gruzińskich nauczycieli. W tym kraju, jak z resztą w naszym również, kłądzie się nacisk głównie na gramatyke, pisanie i czytanie. Kwestia komunikacji i rozmawiania w tym języku jest praktycznie zupełnie pomijana przez system edukacji. Obecnosć native speakera, osoby która nie potrafi komunikować się po angielsku, powinna motywować uczniów do komunikacji po angielsku. W praktyce różnie to wygląda, bo czasami uczniowie, wiedząc, że obok jest nauczyciel Gruzin, który wszystko przetłumaczy, nie starają się nawet zrozumieć. Prawda jest również taka, że kto chce ten skorzysta z możliwosci obcowania z native speakerem, jak to bywa równeiż w innych, zachodnich, krajach. Spotkałam się z różnymi opiniami na temat tego programu, zarówno ze strony wolontariuszy, nauczycieli, uczniów jak i społeczeństwa. Peace Corp w ramach swoich działań również sprowadza nauczycieli języka angielskiego, ale ich nie ma być samo nauczanie angielskiego, ale wspieranie oraz edukowanie nauczycieli i szkoły w tej dziedzicie. Wolontariusze PC przyjeżdżają po to żeby uczyć i wspierać a nie żeby wyręczać i robić cos za Gruzinów. Zasadniczą różnicą między TLG a PC jest fakt, że tej pierwszy program jest dziełem Gruzinów, a co za tym idzie bardziej nad nim pracuja i go doceniają. Jak wiadomo najbardziej człowiek uczy się na swoim doswiadczeniu. Promocja TLG w całym kraju i za granicą pochłania olbrzymie koszty (co spotyka się czasami z krytyką różnych grup społecznych i politycznych i stawia pod znakiem zapytania jego istnienie po zakończeniu ostatniej kadencji Miszy). Jednak Gruzini własnie się tego uczą. Program rozwinął się od początku swojego istanienia. Nie jest idealny i daleko mu do PC, ale nie to jest jego celem.

Po za native speakarami w tym programie mogą uczestniczyć osoby z innych krajów, których poziom angielskiego jest wystarczająco dobry. Ja będę wolontariuszką w ramach tego programu od stycznia 2012, przez conajmniej 6 miesięcy.

Kolejnym krokiem było podniesienie pozimu wiedzy i zdolnosci nauczycieli  angielskiego. Musza zdawać testy z języka i obsługi komputera. testy nie należą do łątwych, w zeszłym roku zdała do tylko garstka nauczycieli z całej Gruzji. Zostali oni wyróżnieni, spotkali się z prezydentem osobiscie. Za tym idą oczywiscie korzysci finansowe – taki nauczyciel dostaje ok. 1000 lari. Nie w kij dmuchał jak na srednią pensję 300 lari miesięcznie. Dlatego też dużo nauczycieli chce się doskonalić.

Kolejnym nowym programem, mającym podniesć poziom nauczania i wiedzy Gruzinów, jest program, w którym uczestniczy moja dobra znajoma Teona. Celem programu jest dotarcie z kagankiem oswiaty do wiosek w całym kraju, do których dostęp jest bardzo ograniczony np. w srodku gór w Ajarii lub Svanetii. Mało, który dorosły nauczyciel z miasta przeniósłby sie do „centrum wszechswiata” w srodku niczego, do którego dojazd jest prawdziwą mission impossible, gdzie nei można się ani dostać ani wydostać zimą, bo kilkumetrowy snieg zamkną drogę dojazdu. Zatem program inwestuje w młodsze pokolenie. Daje mozliwosć młodym absolwentom, bez doswiadczenia i praktycznie możliwosci dostania przyzwoitej pracy. Program dotyczy nie tylko nauczycieli j. angielskiego, ale również innych przedmiotów, takich jak matematyka, fizyka, bilogia itp. Po przejsciu prawie miesięcznego szkolenia w Tbilisi młodzie nauczyciele wysyłani są gdzies w głąb kraju na rok. program płaci im 500 lari a szkołą w któej uczą kolejne 300, z tego wszystkiego ok. 100 lari podatku. W sumie 700 lari dla osoby bez doswiadczenia i kontaktów. Wymaga to jednak odwagi, bo Gruzini do mobilnych nie należą, o czym można dowiedzieć się z mojego postu „O mobilnosci i zarobkach Gruzinów”. Nie każdy zdecyduje się na taki krok.

W ramach tego programu, szczególną uwage kładzie się na nauczanie języka gruzińskiego mniejszosci narodowych i etnicznych. Młody nauczyciel zarabia nawet do 1000 lari!

Reforma edukacji to nie tylko nauczyciele, to również warunki w jakich uczą się dzieci i młodzież. I tak oto Misza zafundował dzieciakom laptopy. Robi wrażenie? Możnaby się jendak zastanowić czy wyremontowanie szkoły i zapewnienie ogrzewania nie byłoby ważniejsze. Obecnie zimą młodzież siedzi w kurtkach w salach. „Pracownie dydaktyczne” nie są praktycznie wyposażone w żaden sprzęt. Dzieciaki nei mają nawet kredek, aby rysować. Jakis czas temu w naszej organizacji odbyły się zajęcia z edukacji seksualnej i zdrowia reprodukcyjnego. Jednym z ich elementów było narysowanie plakatu na ten temat. Nie trzeba być drugim da Vinci, ale 18-20 latki rysowały jak polskie dzieci w przedszkolu. Co pokazuje, że praktycznie wogóle nei mają kontaktu ze sztuka jako taką oraz  dostępu do podstaowych narzędzi kształcenia dzieci i młodzieży.

Pod znakiem zapytania mozna postawić poziom nauczania w szkole podstawowej. W Gruzji jest 12 klas, które odpowiadają naszej podstawówce, gimnazjum i liceum. Obowiązkowych jest tylko pierwszych 10 klas. W 2 ostatnich młodzież wybiera sobie profil kształcenia, w którym kierunku będą zdawać na studia. Podczas ostatniego roku każde dziecko, które chce dostać się na dobrą uczelnie, musi pobierać dodatkowe lekcje. Nie żadko u swojego nauczyciela ze szkoły.

System punktacji i dostawania się na uczelnie wyższe okazuje się mało efektywny i korzystny dla młodzieży z mniej zamożnych rodzin. We wrzesniu uczeń musi zdeklarować się na jakei uczelnie chce zdawać. Powinien sporządzić listę 10 uniwersytetów (poczynając od tego na który chce się dostać najbardziej). Egzaminy zdaje w maju-czerwcu następnego roku kalendarzowego. Problem dzieci mneij zamożncyh pojawia się, gdy zdały one egzaminy na tyle dorbze aby dostać się na wymarzony uniwersytet (lub kolejny na liscie), ale nie na tyle dobrze aby dostać wsparcie finansowe bez któego nie mogą zamieszkać w innym miescie niż to w którym jest ich dom rodzinny. Nie mogą jednak zrezygnować z tej uczelni na rzecz kolejnej na liscie, w której wynik gwarantowałby im pomoc finansową. Skutki są takie, że częsć młodzieży nie idzie na studia od razu po szkole. Czeka rok i ponawia egzaminy z nadzieją na lepszy wynik lub podając zmodyfikowaną listę uczelni, nie poczynając od tej najlepszej ale od tej na któej mają szanse ptrzyamć finansowanie.

Poziom nauczania przedmiotów scisłych pozostawia wiele do życzenia. Są szkoły, w których nie można zdawać egzaminów z fizyki i chemii, bo nie ma do tego odpowiednio wykształconej i przygotowanej kadry. Na wsiach często zdaża się, że jeden nauczyciel uczy zarówno przedmiotów humanistycznych jak i scisłych. Ciekawy ile z tego wyniesie uczeń?

W obieranych przez młodzież kierunkach studiów królują: prawo, psychologia, socjologia, stosunki międzynarodowe i inne przedmioty humanistyczne. Techniczny uniwersytet w Tbilisi wsród swoich kierunków ma m.in. stosunki międzynarodowe…

W przekonaniu gruzinów uczelnie prywatne są lepsze niz uczelnie państwowe. Za obydwie trzeba płacić, jednak za te prywatne dużo więcej.

Przeprowadzenie reformy edukacji nie jest łatwe w żadnym kraju, o czym wszyscy wiemy. Pokłosie wprowadzonych reform zbieramy po kilku, kilkunastu latach. Efekty obecnej reformy zoabserwujemy za jakis czas. Wtedy dopiero będziemy mogli ją ocenić.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply